grob10_d_fsw

Władze niemieckiego partnerskiego miasta Friesoythe nie chcą brać współodpowiedzialności za niszczejące przedwojenne grobowce swoich Rodaków zlokalizowane na jednej z największych tego typu nekropolii w zachodniej Polsce. NOWY Świebodzin wystosował list do przedstawicieli tamtejszego magistratu z prośbą o wsparcie swojej inicjatywy mającej na celu uratowanie ich przed dalszą degradacją. Nic z tego. „Jako Partner Gminy Świebodzin nie odpowiadamy za cmentarz” wykręca się w swoim przekazie Przewodnicząca Rady Gminy Heidrun Hamjediers i dodaje „czymś bardziej uzasadnionym będzie, kiedy skierujesz się bezpośrednio do władz swojego miasta”.

Świebodzińska ziemia zrodziła wiele wybitnych osobistości. To fakt niezaprzeczalny. O ich dokonaniach można przeczytać w wielu historycznych publikacjach. Wielu z nich dawny Świebodzin (Schwiebus) opuściło jeszcze przed końcem II Wojny Światowej, inni zaraz po. Ich przodkowie zostali tu jednak na zawsze.

grob6_d_fsw
Niestety o ile przez lata „komuny” z niemieckim cmentarzem nie działo się w Świebodzinie nic znaczącego poza grabieżami płyt nagrobnych chwilę po roku 1945, o tyle na początku lat 90-tych zrównana z ziemią została jego zachodnia część. Tzw. cmentarz Luizy. Obiekt zlokalizowany był w dzisiejszym Parku Łęgowskim. Znajdowały się tam setki kamiennych grobowców. Nikt nie przeprowadzał nawet ekshumacji. Bo Niemcy traktowani byli za najeźdźców i wrogów. Hitlerowców i nazistów mimo, że ci ludzie tam w grobach nie mieli z ideologią nic wspólnego. Działo się dokładnie to samo co dzieje się dziś z grobami Rosjan. Akcja likwidacja.

grob4_d_fsw
„Powinno się te grobowce zburzyć i byłby święty spokój”, powiedział mi jakieś 10 lat temu podczas jednego z wywiadów, urzędujący wtedy i obecnie
Burmistrz Świebodzina Pan Dariusz Bekisz (FS). Nauczony więc doświadczeniem i w tak dobitny sposób wypowiedzianymi słowami od lat proszę i zabiegam o godne traktowanie zmarłych jak i obiektów, które miejscowemu cmentarzowi nadają swoisty klimat”, mówi Tomasz Domański, lider Grupy NOWY Świebodzin. Idzie jednak jak po grudzie. Władze niechętnie wsłuchują się w oddolny głos społeczny co od lat pokazują choćby te obrazki.

groby1_d_fsw
Śmietniki i kontenery. Widok nie tylko niesmaczny ale przede wszystkim niestosowny. „To tak jakby chcieć tych ludzi do reszty upokorzyć za to, że byli Niemcami. Czy my Polacy wyobrażamy sobie, że Litwini tak samo traktują nasz cmentarz na wileńskiej Rossie albo Ukraińcy cmentarz Łyczakowski we Lwowie? Nie wyobrażam sobie tego. Podejrzewam, że wydrapalibyśmy im za to oczy” mówi Tomasz Domański.  Tymczasem władze Świebodzina tego nie czują. Nie czuje też kierownictwo cmentarza. „Te kontenery tam stoją bo ludzie są już do ich lokalizacji przyzwyczajeni, a poza tym nie ma innego na nie miejsca” takie stwierdzenie usłyszeliśmy na początku tego roku od Pana Pawła Galimowskiego, będącego Zarządcą nekropolii.

grob7_d_fsw
Wyczerpując więc wszelkie możliwe sposoby wystosowaliśmy list do strony niemieckiej licząc na wsparcie naszej inicjatywy. Chociażby od strony wizerunkowej. Niemcy reprezentujący partnerskie miasto Friesoythe definitywnie odcięli się i odmówili jakiejkolwiek pomocy.

grob_friesoythe
„Dzień dobry Panie Domański. Omówiłam sprawę z naszą osobą kontaktową w mieście Świebodzin, Panią Florianowcz. Wyjaśniła mi, że zdjęcia są częściowo stare, a niektóre z grobów zostały zrobione/naprawione. Jako Partner Miasta Świebodzin nie odpowiadamy za cmentarz. Myślę, że sensownym będzie, jeśli zwróci się Pan bezpośrednio do miasta Świebodzin.”Frau Erste Stadträtin H. Hamjediers (Przewodnicząca Rady Gminy).
grob8_d_fsw
„Niemcy zabili mi ćwieka ale strona polska okazała się zwyczajnie nieuczciwa”, mówi w rozmowie z portalem Grupy NOWY Świebodzin Tomasz Domański. „Bo cóż to oznacza zdjęcia są częściowo stare? To znaczy, że śmietniki stoją w innym miejscu? To znaczy, że grobowce zostały naprawione? Które? Gdzie? wylicza Domański. „Jeżeli tak ma wyglądać współpraca pomiędzy partnerami i to na międzynarodowym szczeblu, gdzie jeden drugiego zwyczajnie kłamie to gorąco gratuluje. A do władz Świebodzina nie zamierzam w tej sprawie napisać już ani słowa”, konstatuje oburzony szef Grupy NOWY Świebodzin.