kasa

Z jednej strony wszyscy skrupulatnie liczą pieniądze, z drugiej kiedy chodzi o te publiczne chętnych do policzenia brak. NOWY Świebodzin od kilku już miesięcy walczy o dostęp do informacji publicznej w zakresie wydatkowania państwowych środków z budżetu Starostwa Powiatowego. Jako jedyni napieramy w tej sprawie zgodnie z literą prawa. Oprócz mnie nie interesuje się tym nikt. Ani gazeta, ani portal, ani jedyna w mieście tv. Nikt nie próbuje mi nawet pomóc choć wszyscy się przyglądają. Wygląda więc na to, że absolutnie nikogo nie obchodzą przepływy, skąd dokąd, od kogo do kogo. Mamy XXI wiek, komputeryzację, miniaturyzację. Ludzki wzrok sięga dziś tam gdzie do niedawna mógł jedynie pomarzyć. Czy tak ma wyglądać nowoczesne współczesne dojrzałe lokalne społeczeństwo obywatelskie?

Demokracja w Polsce to fikcja. Podobnie jak i wolność słowa. Wyrażania swoich myśli i przekonań. Oczywiście z małymi wyjątkami. Jedynie nieliczni są w stanie przeciwstawić się rządzącym, słowem, gestem, czy wysublimowanym przekazem. Nieliczni. Na świecie, w kraju, województwie, regionie, powiecie, gminie czy sołectwie. Reszta to zwykli klakierzy powtarzający jak mantrę to na co dostaną zlecenie. Bo społeczeństwo nie ma być mądre. Społeczeństwo ma być posłuszne. Nie zrozumie niestety tego ten, kto swoje opinie feruje jedynie na bazie internetowych plotek albo dziennikarskiego powieściopisarstwa.

Do rzeczy. W kwietniu br. wystosowałem do Starostwa Powiatowego w Świebodzinie proste jak mi się wydawało zapytanie. Wydawało mi się bo wyszła z tego opowieść na dłuższą chwilę. Otóż powołując się na Ustawę o dostępie do informacji publicznej do której każdy Obywatel RP ma pełne prawo, oczekiwałem odpowiedzi na pytanie. Pytanie o koszt jaki Starostwo poniosło w związku z wymianą starych tablic drogowych na nowe. Prawda, że proste? Nic bardziej mylnego. Wicestarosta Mieczysław Czepukowicz (PO) zrobił z tego jednak taką sprawę jakbym poprosił o rozmiar garderoby jego żony.

_ddip_ns_oznakowanie_koszty_zap1

Najpierw dowiedziałem się, że żeby chcieć uzyskać odpowiedź, muszę ją dokładnie uzasadnić i podać szczególną istotność dla interesu publicznego wnioskowanego zakresu informacji. Pan Wicestarosta uzasadnienie otrzymał. Miesiąc później, choć z mocy Ustawy winno to trwać maksymalnie dwa tygodnie, Wicestarosta Czepukowicz (PO) raczył dostarczyć pismo, tyle tylko, że z odpowiedzią nie na temat. Wicestarosta Czepukowicz (PO) albo nie zrozumiał albo udał, że nie rozumie.

_ddip_ns_oznakowanie_koszty_odp1

Dziś w związku z faktem, że nikt w tym kraju nie stoi i nie będzie stał ponad prawem, wystosowałem do Wicestarosty Mieczysława Czepukowicza reprezentującego Platformę Obywatelską w Powiecie Świebodzińskim, zapytanie publiczne ostateczne wskazując w nim na przedmiot sprawy i zastrzegając, iż w przypadku kolejnego przypadku złamania prawa, polegającego na uchyleniu się od odpowiedzi na wyraźny wniosek obywatela, sprawa otrze się o Radę Powiatu poprzez skargę a jeżeli i to nie pomoże to o Wojewodę lub też Wojewódzki Sąd Administracyjny.

_ddip_ns_oznakowanie_koszty_zap2

Ja nie oczekuję od Pana Wicestarosty cudów. Bo na to to już za późno. Oczekuję pełnej przejrzystości w podejmowanych przez niego jak i władze (jakiekolwiek) decyzji w wydatkowaniu środków publicznych. I tyle.

_ddip_ns_oznakowanie_koszty_odp2
Pytam powołując się na konkretny przepis. Pytam i oczekuję odpowiedzi. Dlaczego ów odpowiedź nie jest mi udzielana? Kto i co ma do ukrycia?

Tomasz Domański
NOWY Świebodzin