dk3

Świebodzińscy radni nie istnieją a ich byt zapisany jest jedynie na papierze. W praktyce nie interesuje ich praktycznie nic, poza drobnymi kwestiami dot. połamanych ławek, płytkami chodnikowymi czy… potyczkami słownymi dot. nazewnictwa nowych ulic. Tak było podczas ostatniej sesji 30.09.2014. Polecam nie spisany jeszcze stenogram. Tymczasem w momencie kiedy tematyka dotyczy spraw naprawdę poważnych bo wydatkowania środków na cele o których nie mają nawet zielonego pojęcia bo zwyczajnie się tym nie interesują – chowają głowę w piach. Wtedy ich nie ma.

10 lat temu podczas jednej z sesji Rady Miejskiej zamiast odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie, z-ca burmistrza Krzysztof Tomalak nawyzywał mnie od chamów i żółtodziobów. Za czas jakiś przeprosił ale dopiero po interwencji prokuratora.

Dziś Pana Krzysztofa Tomalaka na sesji RM nie było, choć też miałem dla niego zestaw trudnych pytań. Pytań dotyczących bezpośrednio jego działalności czyli swoistego łącznika w rozmowach pomiędzy Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad a Urzędem Miasta w Świebodzinie ws. nieodpłatnego przekazania pod zarząd GDDKiA 5 kilometrowego odcinka obciążającego w chwili obecnej budżet gminy na kwotę ok. 500 tysięcy złotych w skali roku.

Kosztu tego mogło nie być, ponieważ jak udało mi się ustalić u źródła, GDDKiA przez ponad rok usilnie starała się u władz Świebodzina o przejęcie wspomnianego odcinka od węzła Świebodzin Północ do węzła Świebodzin Południe (stara DK3).

0110214 - NS RM GDDKIA

Władza temat zlekceważyła. Przez cały ten czas zarówno Dariusz Bekisz jak i Krzysztof Tomalak zwodzili kierownictwo GDDKiA w Zielonej Górze zajmujące się przedmiotową sprawą do momentu aż termin dot. ewent. przekazania drogi minął o czym wiem od rzecznika tej instytucji.

Dziś wszelkie koszty eksploatacyjne czyli naprawy asfaltu, koszty oświetlenia oraz przyszłe naprawy obiektów inżynieryjnych  (wiaduktów nad torami linii Poznań-Berlin oraz nad ul. Poznańską) generować będą wydatki z budżetu miasta. Jednym słowem zapłacimy za to my Mieszkańcy, choć istniała możliwość nie płacenia.

Dodatkowo chciałem się dowiedzieć, dlaczego Panowie Burmistrzowie świadomie narażają firmy zajmujące się np. transportem towarów oraz usługami logistycznymi prosperującymi na terenie miasta na utratę korzyści i problemy wynikające z braku możliwości zjazdu na węzłach (uzasadnienie w dokumencie GDDKiA w załączeniu).

Dziś podczas Sesji Rady Miasta chciałem się dowiedzieć dlaczego do tego doszło. Dlaczego Panowie Burmistrzowie do takie obrotu sprawy doprowadzili i czy Radni mieli i mają tego w ogóle jakąkolwiek świadomość.

Dariusz Bekisz próbował mnie zbyć i ostatecznie to zrobił, stwierdzając, że odpowie mi na piśmie. Próbowałem dowiedzieć się dlaczego na piśmie skoro może uczynić dokładnie to samo tu i teraz. Nie zrobił tego.

Pytanie dotyczące tej samej sprawy zadałem również Przewodniczącemu Planu Budżetu Franciszkowi Karczyńskiemu. Czy miał jako szef tak istotnej z punktu widzenia miasta Komisji wiedzę dotyczącą konieczności ewent. wpisania pozycji dot. wyasygnowania dodatkowych kosztów w roku budżetowym 2015 na utrzymywanie tej drogi.

Pan Radny uniósł się jednak emocjami. Nie udzielił mi odpowiedzi żadnej. Wolał odnieść się bardziej do ataku na moją osobę formułując zarzuty dot. mojej obecności na Sesji Rady Miasta niż skupiając się na merytoryce zagadnienia.

06102014 - NS DO KARCZYNSKI
W związku z powyższym w wyniku nie udzielenia mi odpowiedzi na zadane pytanie, w dniu dzisiejszym wystosuje do niego oficjalne pismo z prośbą o jej udzielenie. (treść w załączeniu).

Ostatecznie nie uzyskawszy odpowiedzi znikąd chciałem dopytać zgromadzonych tam radnych co o tej sprawie wiedzą ale Przewodniczący Rady Miasta Pan Tomasz Olesiak odebrał mi głos nie pozwalając już na nic.

Na moje wyraźne pytanie dlaczego, odpowiedział, że takie ma prawo które gwarantuje mu Statut. I tyle.

Szczerze mówiąc dziwi mnie postawa całego Gremium, bo przecież chodzi o pieniądze nas wszystkich. Tymczasem sami radni, dla których w wielu przypadkach podczas rozmów kuluarowych sprawa ta ich samych mocno zbulwersowała na sesji woleli zachować ciszę.

Tak było w przypadku pretendenta do fotela burmistrza Pana Mieczysława Czepukowicza (PO) czy Pana Krzysztofa Warcholika (PiS). Ciszę zachował także obecny Kandydat na burmistrza Pan Zbigniew Burnos (KWW Nasza Gmina i Powiat). Czyżby zmowa milczenia?

To zamiast wykorzystać ten czas aby przyprzeć do muru tych, których przyprzeć należy, ci Panowie milczą.  W normalnych demokracjach sytuacja kuriozalna. Sytuacja nie do pomyślenia. Czy tak zachowuje się opozycja? A może opozycja po prostu nic o sprawie nie wie, nie interesuje się sprawami finansów publicznych i w ogóle nic ją nie obchodzi? A może tak naprawdę w ogóle jej nie ma?

Jako jedyna osoba kompletnie nie związana z Radą Miasta, podczas całej tej sesji podjąłem tak na dobrą sprawą jeden z niezwykle istotnych tematów.
Tematów związanych z wydatkowaniem pieniędzy w sposób niepotrzebny. I to w momencie, kiedy Panie i Panowie Radni zastanawiają się nad przesunięciami środków z jednej pozycji na drugą, nad dopychaniem kolanem przyszłorocznego budżetu.

Nie do pomyślenia. Dlatego też temat będę drążył do skutku i nie odpuszczę go do czasu pełnego wyjaśnienia.

Tomasz Domański, KWW NOWY Świebodzin